O depresji u dzieci
Prawie 8 tysięcy dzieci w Polsce leczy się na depresję
WYNIKA Z DANYCH NARODOWEGO FUNDUSZU ZDROWIA (ZA ROK 2014)
Pytanie ile się nie leczy? Szacuje się, że 2 procent dzieci cierpi na depresję. Wiele wskazuje na to, że liczba ta jest zaniżona, a dzieci nie są prawidłowo diagnozowane. Na leczenie tych dzieci, u których zdiagnozowano depresję, NFZ wydał w 2014 roku ponad 180 milionów złotych. Lekarze stwierdzają u dzieci depresję na takich samych zasadach diagnostycznych jak u dorosłych, choć nie mają wątpliwości, że depresja u dzieci może objawiać się inaczej.
Nie istnieje taka jednostka chorobowa jak „depresja dziecięca”, dlatego u wielu dzieci nie stawia się takiej diagnozy. Są jednak podstawy, by przypuszczać, że depresja dotyka nawet co trzeciego nastolatka. Dwukrotnie częściej chorują na nią dziewczynki niż chłopcy (Kennedy, Lam, Nutt, Thase, 2010). Najmłodsze dziecko, u którego zdiagnozowano depresję miało dwa lata.
Depresja u dzieci, podobnie jak u dorosłych, wiąże się z długotrwałym obniżeniem nastroju. W przeciwieństwie do osób dorosłych u dzieci mogą nasilić się zachowania agresywne, destrukcyjne, autodestrukcyjne (na przykład samookaleczanie) i buntownicze, a także wzrasta drażliwość. Takie objawy nie mieszczą się w ramach klasyfikacji dotyczącej depresji. W związku z tym zdarza się, że u dzieci cierpiących na depresję stwierdza się zaburzenia zachowania lub nadpobudliwość psychoruchową, na przykład ADHD.